Muzeum Czerwonego Klasztoru
Klasztor Kartuzów w malowniczych Pieninach kryje gotyckie skarby i cenne ekspozycje. Można tu również zobaczyć niezwykle rzadki zielnik "latającego mnicha" Cypriana z 1766 roku.
W sercu malowniczych Pienin nie może zabraknąć architektonicznej perły - klasztoru kartuzów, który dzięki efektownemu czerwonemu dachowi zyskał miano Czerwonego Klasztoru.
Z jego bogatej historii:
W 1319 roku Magister Kokosz Berzeviczy podarował Lechnicę kartuzom spiskim, aby ci wybudowali klasztor kartuzów w pobliskiej Dolinie św. Antoniego. Klasztor, oprócz masywnych murów, otrzymał czerwony dach, co nadało mu nazwę Czerwonego Klasztoru. Zakon kartuzów działał tu w XIV-XVI wieku. Kartuzi byli jednym z najsurowszych zakonów o ascetycznym trybie życia. Zajmowali się głównie kopiowaniem książek. W pierwszej połowie XVI wieku klasztory kartuzów na Spiszu zaczęły podupadać. Niekorzystna sytuacja polityczna i rabunki spowodowały, że kartuzi opuścili Czerwony Klasztor.
Nie przegap:
W klasztorze znajduje się kilka wystaw muzealnych. Do najważniejszych eksponatów należy zielnik o. Cypriana z 1766 roku. To rzadkie dzieło oprawione jest w ciemną skórę i zawiera 283 sprasowane okazy. Każda roślina ma nazwę w języku łacińskim, niemieckim, greckim, polskim i słowackim. W drugiej części zielnika Cyprian zapisał swoją wiedzę na temat chorób i ich leczenia.
Przed wejściem do klasztoru znajduje się park, który w 1972 r. został uznany za obszar chroniony - Pienińskie Lipy. Chroni on 19 starych, rzadkich lip.
W letnim sezonie turystycznym klasztor ożywa różnymi wydarzeniami, koncertami, przedstawieniami dla dzieci oraz programami rozrywkowymi i edukacyjnymi dla zwiedzających.
Latający mnich Cyprian
Brat Cyprian pochodził ze Śląska i przybył do Czerwonego Klasztoru w 1756 roku. Był dobrze wykształcony w dziedzinie medycyny, botaniki, farmacji, mechaniki i kosmologii. Jego entuzjazm dla nauki przyniósł mu przydomek "mistrza tysiąca rzemiosł". Leczył ziołowymi wywarami i nalewkami, leczył złamania i leczył żyły. Dzięki niemu klasztorna apteka stała się znana w okolicy.
Oprócz swojego ważnego dzieła - zielnika w 5 językach - zasłynął z rzekomej próby zbudowania latających skrzydeł. Według legendy miał zlecieć z Trzech Koron w Pieninach. Jedna z legend mówi, że anioł ukarał jego brawurowy wyczyn, a mnich zamienił się w kamienną wieżę, która do dziś nosi nazwę Mnich. Druga wersja mówi, że władze kościelne dowiedziały się o latających eksperymentach i nakazały spalenie "latającego rydwanu diabła". Wydarzenie to zostało udokumentowane w zapisie z około 1760 r. przez profesora z Rimavsk-Sobot:
"Byłem w Spiskiej Beli na rynku, kiedy z rozkazu arcybiskupa Nitry Ladislava Mattyasovszky'ego z Markušovców spalono tam diabelski rydwan. ...Brat Cyprian przypiął diabelski wóz na szczycie Trzech Koron i z jego pomocą poleciał nad Morskie Oko. Pan Biskup nie był obecny przy egzekucji, ale nie mieliśmy nawet okazji zobaczyć zakonnika, który został zabrany w miejsce, z którego nie zobaczy już gór i nie będzie kuszony do ponownego lotu... "
Nie wiadomo, czy legenda o latających skrzydłach jest prawdziwa. Pewne jest jednak to, że Cyprian zmarł w wieku 51 lat w Czerwonym Klasztorze w 1775 roku.
Zegar słoneczny:
Na terenie muzeum znajdują się również dwa pionowe zegary słoneczne. Jednym z nich jest zegar umieszczony na ścianie budynku klasztornego. Na jego tarczy widnieją cyfry rzymskie od godziny piątej rano do pierwszej po południu. Umiejscowienie paska ze wskazówkami podkreśla malunek korony z krzyżem, z której emanują promienie słoneczne w kierunku tarczy. Poniżej wskazówki znajduje się wstęga z nieczytelnym tekstem.
Drugi zegar słoneczny znajduje się na fasadzie Priory House. Zegar ten ma tarczę składającą się z rzymskich cyfr od XI do VIII, czyli od godziny jedenastej do ósmej wieczorem. Dekoracja składa się ze słońca z promieniami słonecznymi i symbolem Trójcy Świętej w miejscu wskazówki. Przez całą tarczę zegara biegnie wstęga i strzała. Oba zegary słoneczne pochodzą z XVIII wieku i zostały wykonane w czasach zakonu kartuzów w klasztorze. Informacje i zdjęcia zostały dostarczone przez pracowników Muzeum Czerwonego Klasztoru. Zegar słoneczny jest dobrze umiejscowiony i widoczny dla zwiedzających.
Więcej na: www.muzeumcervenyklastor.sk
Zdjęcie na okładce: Ladislav Hrivko, konkurs fotograficzny Go and shoot 2017
ZOBACZ TAKŻE:
SK








