Z e-bike'iem po niesamowicie prawdziwych Połoninach
Fenomen naszych współczesnych czasów. Nie poddaliśmy się, musieliśmy spróbować. Na weekend wybieraliśmy się na Połoniny, więc z odpowiednim wyprzedzeniem zarezerwowaliśmy dwa rowery elektryczne w nowo otwartym informačnom stredisku, ktoré sa nachádza v ośrodku rekreacyjnym Sninské rybníky. Jest on prowadzony przez nezisková organizácia Aevis. Klasických bicyklov a elektrobicyklov majú na zapožičanie viacero. Je o nich však veľký záujem, treba si ich preto zabookovať vopred.
V centre nám pohodový mládenec vysvetlil, ako táto vymoženosť doby funguje. Vzhľadom na neskorý odchod zo Sniny nám odporučil, aby sme prebicyklovali časť Karpatskej magistrály (016 - červená značka). Z okresného mesta sa do Stakčína dostanete buď po hlavnej ceste, ale vzhľadom na jej dopravnú náročnosť sme si vybrali na presun vlak. Mali sme tak ešte možnosť lepšie sa vyhecovať a nabrať sily na mierne náročný výlet.
V obci Stakčín sme si to namierili na Ulič a po zhruba štyroch kilometroch sme dorazili k Beskidzki Panteon, gdzie dowiedzieliśmy się o jakich znanych osobistościach pamięta region. Stamtąd udaliśmy się w kierunku Jalovej, po około 100 metrach skręciliśmy w prawo. Podjechaliśmy pod strome wzniesienie, na którym trochę "podkręciliśmy silnik" i dojechaliśmy do szlabanu, który jest przejezdny tylko dla pieszych i rowerzystów. Samochodem można go przekroczyć tylko za specjalnym pozwoleniem, ponieważ zbiornik Starina jest źródłem wody pitnej i istnieją określone strefy ochrony sanitarnej. Po krótkim odpoczynku czekała nas przyjemna przejażdżka dość dobrze zachowaną asfaltową drogą. Kiedyś prowadziła ona do wiosek, które zniknęły z mapy Słowacji z powodu budowy zbiornika wodnego.
Trasa prowadzi wzdłuż Stariny do skrzyżowania, na którym skręciliśmy w prawo. Naprawdę potrzebowaliśmy minimalnej pomocy ze strony e-roweru, ciesząc się zadbanymi łąkami, cichym i czystym środowiskiem oraz piękną otaczającą przyrodą. Mieliśmy okazję zobaczyć cmentarz wojenny Veľká Poľana, widzieliśmy też skręt na najwyżej położony cmentarz na Słowacji, znajdujący się na wzgórzu Hodošík (około 980 m n.p.m.).
Po kilku kilometrach dotarliśmy na teren dawnej wsi Ruské, gdzie nadal organizowane są różne imprezy towarzyskie. Nasze butelki z wodą były prawie puste, a do przełęczy Ruské mieliśmy jeszcze kilka kilometrów. Dzięki miejscowym, którzy znają okolicę jak własną kieszeń, dotarliśmy do studni na rozdrożu. Trochę odpoczęliśmy, pogadaliśmy z chłopakami, którzy wjechali na rowerach nad Jezioro Solińskie i ruszyliśmy dalej. Tym razem w lewo.
Tutaj kończy się bajka o w miarę dobrze zachowanej drodze asfaltowej. Hańba, na tzw. Porta Rusice wspomogliśmy się już udogodnieniem technicznym zwanym silnikiem. Kilka razy musieliśmy zejść z roweru i to tylko dla jednej rzeczy. Otworzyły się przed nami piękne widoki na okoliczne krajobrazy. Chyba najbardziej zapadający w pamięć czekał na nas niemal przed końcem trasy, przy monumentalnym pomniku poświęconym prawdopodobnie poległym żołnierzom. Nie sposób go nie zauważyć podczas jazdy.
W punkcie granicznym rosyjskiego Siodła, oprócz selfie, wspięliśmy się również na mniejszą wieżę widokową, z której widok jest ograniczony, ale z pewnością niepowtarzalny ze względu na gęste zarośla. Droga powrotna była prawdziwym przeżyciem. Doświadczeni rowerzyści mieliby świetną zabawę, podobnie jak my, ale z większą ostrożnością, ponieważ nachylenie szlaku było nieco niebezpieczne na niektórych odcinkach. Prawie wytrzęsło nas z gówna, ale wytrzymaliśmy. Ostatnie kilometry, mając wystarczająco naładowaną baterię, pokonaliśmy mimo zmęczenia z łatwością.
Całkowita długość trasy to około 44 kilometry. Znajdziemy na niej również kilka tablic, na których znajdują się informacje głównie o atrakcjach przyrodniczych okolicy. Trasę z przerwami i w spokojnym tempie pokonaliśmy w około sześć godzin i wcale się tego nie wstydzimy. Ten odcinek Autostrady Karpackiej zdecydowanie był tego wart i gorąco polecamy go wszystkim, którzy mają ochotę spędzić czas na rowerze w otoczeniu prawdziwie dziewiczej przyrody.
Wiwat sport!
Więcej informacji na stronie: regionpoloniny.sk/cycling/
SK






